kinetic - centrum nowoczesnej audiologii

O nas


Pisk, szum uszny, syczenie, świszczenie, diagnozujemy wszystkie rodzaje szumów usznych, a co ważne zajmujemy się również ich efektywnym leczeniem. Dodatkowo oprócz szerokiej oferty zaawansowanej diagnostyki i leczenia szumów usznych zajmujemy się doborem aparatów słuchowych , innowacyjną rehabilitacją słuchu oraz leczeniem zaburzeń związanych z schizofrenią, ADHD, zaburzeniami procesów poznawczych jak i nadwrażliwości słuchowej. Ta ostatnia dolegliwość coraz częściej występuje bez szumów, potrafimy ją diagnozować i leczyć.

Najnowsze wpisy

Kategoria Szumy uszne - Technologie

Czas trwania szumu usznego ma znaczenie w leczeniu

Mimo obecności na rynku różnych technologii leczenia szumów usznych ich efektywność jest nadal niska. Nie jest to wynikiem niskiej efektywności samych terapii a złą diagnostyką i błędną kwalifikacją pacjenta do procesu leczenia. Układ nerwowy pacjenta który posiada szum uszny dwa miesiące różni się w budowie i  organizacji od pacjenta z wieloletnim szumem usznym.

Zmiany do których dochodzi w ośrodkowym układzie nerwowym w trakcie trwania szumu usznego i jego głównej przyczyny nagłego ubytku słuchu.

Zanik nerwu słuchowego 

Już od pierwszego dnia trwania nagłego ubytku słuchu i ekscytacji układu nerwowego jako konsekwencji (szum uszny), nerw słuchowy zmienia ilość włókien na mniejszą o 30 %.  Pod każdą komórką słuchową jest dwadzieścia włókien które przesyłają informację do neuronów o tym jak głośny dźwięk jest. Po kilku miesiącach od trwania ubytku słuchu i szumu usznego zostaje kilka włókien co oznacza że tym dłużej zwlekamy z terapią tym więcej włókien ulega deprywacji a tym samym trudniejszy i dłuższy będzie proces leczenia. Doprowadza to w konsekwencji do większej izolacji neuronów które intensywniej pracują generując przy tym hałas (szum uszny).

Migracja neuronów i zmiana ich organizacji

Po kilku latach nieustannie trwającej deprywacji nerwu słuchowego dochodzi do zmiany organizacji neuronów. Coś co brzmi skomplikowanie w praktyce jest łatwe do wyjaśnienia. Neurony mają jeden cel, jeżeli zostają w tej samej ilości po nagłym ubytku słuchu ( podczas stopniowego ubytku słuchu neurony zmniejszają się bądź są całkowicie usuwane) starają się znaleść lepsze środowisko do pracy. Komórki nerwowe zachowują się podobnie jak ludzie, jeżeli nasza obecna praca nie zapewnia nam odpowiednio wysokiej pensji a mamy okazję to zmienić, to zazwyczaj wybieramy lepiej płatną pracę. Neurony mają taki sam sposób działania. Kiedy są podłączone do komórek które przez dłuższy czas nie wysyłają stymulacji a zauważają że obok niedaleko w sąsiedstwie są takie które mają dostęp do informacji (rejon nie dotknięty znisczeniem gdzie komórki pracują prawidłowo) podłączają się do tych działających. W konsekwencji, neurony zmieniają potocznie mówiąc miejsce zamieszkania ale ich celem jest dalej analiza sygnału. Przy tym modelu plastyczności, efektem ubocznym może być nadwrażliwość słuchowa. Zbyt duża populaja neuronów podłączona do normalnie działających komórek słuchowych doprowadza do efektu interpretacji dźwięku jako zbyt ostrego i bolesnego. W tym modelu można zastosować dalej terapię dźwiękiem jednak tutaj proces leczenia będzie trwać znacznie dłużej. Pierwszym celem terapii będzie odbudowa nerwu słuchowego, następnie ponowne podłączenie neuronów do rejonu z którego się odłączyły i zmniejszenie ich ilości po przez regulowany proces apoptozy. Każdy z tych procesów może trwać do kilku miesięcy. Gdybyśmy odpowiednio szybko rozpoczeli proces leczenia, nasza terapia była by krótsza o jeden etap (ponowna organizacja neuronów).

Napięcie mięśni a szum

Duża część pacjentów zauważa że ich szum jest modulowany przez napięcie mięśni, szyi, głowy bądź szczęki. Nacisk bądź ruch głowy powoduje wyciszenie bądź wzrost szumu. Czy to oznacza że szum powstaje z tytułu wadliwie działających kręgów szyjnych bądź zbyt długiego napięcią mięśni?

Odpowiedź jest prosta, mięśnie kiedy pracują nie generują szumu. Jednak neurony drogi słuchowej na przemian analizują aktywność nerwu słuchowego ( dźwięk) z napięciem mięśniowym. Kiedy nerw słuchowy znacząco zanika po trwającym wiele lat ubytku słuchu, neurony mają różną strategie działania, u jednego pacjenta neurony wybiorą sąsiednie komórki nerwowego i słuchowe  a u drugiego zdecydują że będą częściej pozyskiwać informację o lokalizacji dźwięku po przez napięcie mięśni czyli pozycję ciała, głowy i szyi. Kiedyś w prehistroii wysokie tony ( 8 do 20 kHz) informowały nas o przemieszczającym się obiekcie dźwiękowym (niebezpieczeństwo). Jeżeli jednak doświadczyliśmy wtedy nagłego ubytku słuchu to układ nerwowy (droga słuchowa) w zastępstwie niesłyszalnych częstotliwości dźwięku analizowała lokalizację za pomocą ruchu naszej głowy bądź oczu ( śledzenie wzrokiem i pozycją głowy obiektu który się przemieszczał). Zatem efekt który odczuwamy jest konsekwencją ponownie zmiany działania neuronów z tytułu trającego wiele lat ubytku słuchu. Neuron które na codzień analizowały dźwięk wtedy  zwiększa swoją czułość i aktywność w kierunku lepiej działającego sensora czyli napięcia mięśni.

Ale ja nie mam ubytku słuchu

Większość badań klinicznych z ostatnich trzech lat potwierdza że szum uszny powstaje z tytułu nagłego ubytku słuchu komórek słuchowych bądź włókine nerwu słuchowego. Jeżeli lekarz audiolog bądź laryngolog stwierdza że nie mamy ubytku słuchu  na podstawie badania które dotyczy zakresu tylko do 8 kHz to jeszcze nie oznacza że owy ubytek słuchu faktycznie nie występuje. Tylko badanie słuchu do 20 kHz oraz badania otoemisji, potencjały wywołane  pnia  mózgu są w stanie wykluczyć bądź potwierdzić ukryty ubytek słuchu (uszkodzony nerw słuchowy) bądź nagły ubytek słuchu komórek słuchowych. Oba rodzaje uszkodzeń przyczyniają się do powstania szumu neuronów (szum uszny).