kinetic - centrum nowoczesnej audiologii

O nas


Pisk, szum uszny, syczenie, świszczenie, diagnozujemy wszystkie rodzaje szumów usznych, a co ważne zajmujemy się również ich efektywnym leczeniem. Dodatkowo oprócz szerokiej oferty zaawansowanej diagnostyki i leczenia szumów usznych zajmujemy się doborem aparatów słuchowych , innowacyjną rehabilitacją słuchu oraz leczeniem zaburzeń związanych z schizofrenią, ADHD, zaburzeniami procesów poznawczych jak i nadwrażliwości słuchowej. Ta ostatnia dolegliwość coraz częściej występuje bez szumów, potrafimy ją diagnozować i leczyć.
Kategoria Szumy uszne

Niebezpieczne związki: szumy uszne a stres

Stres – zjawisko, którego jeszcze wcale nie tak dawno w ogóle nie rozpoznawano i nie diagnozowano – współcześnie jest nieodłącznym elementem naszego codziennego życia. Ciągle odkrywamy kolejne sposoby, na jakie stres oddziałuje na ludzkie ciało i psychikę, i wiele wskazuje na to, że niektóre szumy uszne są jednym z jego negatywnych skutków – i nie tylko skutków.

Od dawna wiadomo, że życie w ciągłym stresie ma bardzo szkodliwy wpływ na ludzki organizm: z książek i filmów dobrze znamy figurę przepracowanego biznesmena, który pewnego dnia w środku wyjątkowo nerwowego zebrania łapie się za serce i pada trupem. Ale stres nie zawsze działa tak widowiskowo (i śmiertelnie): oddziałuje na nasze ciała na setki, jeśli nie tysiące drobnych, stopniowo kumulujących się sposobów. Według badań przeprowadzonych przez naukowców z Hanoweru w Niemczech, stres może odgrywać niemałą rolę także w nasilaniu dolegliwości związanych z szumami usznymi.

Dużo stresu, głośne szumy?

Jak zasugerowali hanowerscy naukowcy, osoby, które najdotkliwiej odczuwały szumy uszne i uznawały je za najbardziej utrudniające codzienne funkcjonowanie, były często także tymi, które skarżyły się na bardzo wysoki poziom stresu w życiu codziennym, a do tego były bardziej niż inne zorientowane na sukcesy i osiągnięcia. Prawdopodobnie tworzyło to błędne koło: codzienny stres nasilał szumy uszne, które z kolei nasilały stres.

Co było pierwsze: stres czy dzwonienie w uszach?

Nie mamy stuprocentowej pewności odnośnie do tego, czy rzeczywiście stres może wpływać na nasilenie szumów usznych: tym bardziej że zarówno stresu, jak i szumów najczęściej nie da się obiektywnie zmierzyć, trzeba więc polegać na subiektywnych relacjach osób cierpiących na te dolegliwości. Jedno jest pewne: szumy uszne, zwłaszcza długotrwałe, są przyczyną napięć i mogą prowadzić nawet do wystąpienia stanów lękowych i depresji. Trudno to zrozumieć osobie, która nigdy nie doświadczyła tej przypadłości, można jednak porównać to do słynnej chińskiej tortury, w której na ofiarę stale spadają pojedyncze krople wody: to nie każda kropla z osobna stanowi torturę, tylko ich stałe, niepowstrzymane padanie. Z szumami jest podobnie: gdyby chodziło o pojedynczy dźwięk, byłby pewnie niemal niezauważalny, ale jego stała obecność jest nieznośna. W przypadku szumów usznych szczególnie męczące i wyczerpujące psychicznie mogą być trudności z zasypianiem, które mogą pojawiać się w związku z dolegliwością.

Jak radzić sobie ze stresem wywoływanym przez szumy uszne?

Istnieją skuteczne sposoby leczenia szumów usznych, ale żaden z nich nie daje natychmiastowych rezultatów: radzenie sobie ze stresem i negatywnymi myślami, które powodują, może się więc okazać bardzo przydatną umiejętnością. Najważniejsze, co możesz zrobić, by się z nimi uporać, to próba zmiany swojego sposobu myślenia o niepożądanych dźwiękach: spróbuj podejść do nich nie jako do wyroku i czegoś, co uniemożliwia normalne, satysfakcjonujące życie, lecz raczej jak do trudności do przezwyciężenia. Warto wykorzystać powszechnie znane techniki relaksacyjne, takie jak odpoczynek w zacisznym miejscu, zajęcie się  ulubionym hobby, słuchanie spokojnej muzyki czy lekka aktywność fizyczna, najlepiej połączona z technikami świadomego oddychania, jak joga lub pilates. Jeśli jest to coś, co odpowiada Twojemu stylowi życia i temperamentowi, możesz zastosować niektóre techniki mindfulness, takie jak zapisywanie negatywnych myśli i próba spojrzenia na nie w inny, pozytywny sposób (na przykład przez odpowiedź na pytania w rodzaju „Co powiedziałby mi mój najlepszy przyjaciel, gdybym podzielił się z nim taką myślą”).

Relaks nie zastąpi terapii

Pamiętaj, że te i inne techniki relaksacyjne mają za zadanie tylko poprawić Twoje samopoczucie psychiczne, i że prawdopodobnie nie wpłyną na poziom szumów usznych. Dlatego zawsze powinny być połączone ze specjalistyczną terapią audiologiczną.